Po pierwsze mam nadzieje, że nikt nie odwoła wesela po przeczytaniu krótkiej notatki pod tytułem :)
Po drugie wyobraźnia działa cuda, ale niech Wasza nie zapędzi się za daleko. Tutaj wieloryb nie ma płetw, kilkunastu rzędów uzębienia i wielkiej dziury na plecach :)
Po trzecie małżeństwo to naprawdę fajna sprawa, tylko trzeba się pilnować ... a rodzicielstwo jest jeszcze fajniejsze, tylko tutaj trzeba już pilnować nie tylko siebie :)
Wieloryb = kilka kilogramów za dużo
nie okłamujmy się dużo kilo za dużo
A więc zacznijmy:
Ene Due bo to ulubiona książka mojej córki
Wieloryb bo to bohater drugiej książki
Wieloryb bo po ślubie nabrałam tu i ówdzie wielorybiego tłuszczyku, ale ciiiiiiii ....
przecież olej z wieloryba jest bardzo zdrowy, tylko pamiętajcie nie w tak wielkich ilościach, jakie mam na sobie :)
Po czwarte dlaczego blog? bo po piąte nie lubię robić czegoś sama a po szóste lubię być wspierana ... a jak możecie się domyślić? Mąż nie lubi wspierać wodnych zwierząt, nie przepada za ratowaniem środowiska i takimi innymi demonstracjami "W obronie wielorybów" Po siódme spadło to na Was :) a po ósme nudzi mi się w domu, oprócz gotowania, sprzątania, prasowania, opieki na półtora roczną panienką, pisania pracy licencjackiej i doglądania osobistego zwierzyńca w składzie psa i dwóch kotów, energicznej nocnej jazdy na rowerku to tak naprawdę nie mam co robić :) i po całym dniu zanudzania się na śmierć w nocy padam na pysk, ale wtedy też zamiast spać, to się nudzę, bo córka co drugi dzień robi sobie nocne eskapady po zabawki i bawi się do białego rana .... a ja jak wariatka towarzyszę jej, bo cóż innego miałabym robić? Spać? prawdziwe wieloryby tak nie postępują :)
PS. Właśnie przed chwilą mąż na drugim laptopie pokazał mi obrazek i nie ukrywając swojego wrednego uśmiechu powiedział, że to właśnie dotyczy mnie:
PS. Właśnie przed chwilą mąż na drugim laptopie pokazał mi obrazek i nie ukrywając swojego wrednego uśmiechu powiedział, że to właśnie dotyczy mnie:
Mnie niszczy moje śniadanie, obiad, kolacja i przekąski między tymi posiłkami. Walczę z tym jak potrafię, wszystkie walki przegrywam, ale wojnę wygram! Potrzebuję tylko wiary we własne siły i motywacji!
pluskam wodą i pozdrawiam

No to masz moje wsparcie :) Carmenta
OdpowiedzUsuń